niedziela, 29 września 2013

Sfochowane kocięta


Kto czasem zagląda, to wie, że koty lubię te ;)

 

20 komentarzy:

  1. fajne, i śliczne materiały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, ładne materiały to już połowa sukcesu :)

      Usuń
  2. Fantastyczne kociaki, sama nie wiem , który z nich najbardziej mi się podoba:-) Wszystkie są po prostu urocze, a te materiały- rewelacja!:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne kociorki:) Takie kolorowe i zabawne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za miłe odwiedzinki. Mnie się tutaj bardzo podoba, więc koniecznie zostaję!!!
    A kociaki takie piękne i słodziutkie. Przejrzałam blog i widzę, ze bardzo zdolna jesteś;-) Podziwiam
    Ściskam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję również za odwiedziny i pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  5. Dawno mnie tu nie było, tyle cudnych rzeczy by mnie ominęło. Nie wiem jak to możliwe ale kociaczki co jeden to ładniejszy :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne te Koty:))) ..a wiesz? Kiedyś, no całkiem niedawno, wyprodukowałam 4 koty (recykling z koszuli w pasy:) i po kilku dniach od ich usadowienia na parapecie....pojawił się niewiadomo skąd, kotek w ogródku, rudy śliczny kocurek:) ...zatem, czy aby takie z sercem stworzone kociaczki nie mają mocy przyciągania prawdziwie żywych kociamberkowych Istotek?:)
    To pozostanie pewnie słodką kocią tajemnicą:)))

    Kokos - takie imię zgodził się przyjąć:) pozostał z nami, a na ten moment właśnie śpi sobie smacznie na sofie tuż obok mnie:)

    :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)