Najpierw powstał domek. Potem pomyślałam, że ktoś tego domku musi przecież pilnować, więc zrobiłam budę z Azorkiem w środku. No a skoro był pies, to nie wypadło, żeby nie było żadnej roślinności wokół, tak więc pojawiło się drzewko. I tak oto reakcją niemal łańcuszkową powstała mała bajkowa osada. Zapraszam na spacer po mojej krainie :)
ciekawe! pomysłowe!
OdpowiedzUsuń